Algi na zmarszczki – naturalne sposoby

Wśród licznych substancji, mających posiadać zbawienny wpływ na cerę, coraz częściej wspomina się algi. O ile takie składniki, jak kwas hialuronowy, koenzym Q10, witaminy, czy olejki znane są świetnie, algi wciąż pozostają tajemniczą egzotyką. Faktycznie, lepiej znają je mieszkanki Azji,  wyróżniające się  idealnymi, gładkimi cerami. Algi to jeden z sekretów mieszkanek Dalekiego Wschodu, któremu warto przyjrzeć się bliżej.

Na rynku znajdziemy wiele gatunków alg. Choć ich skład jest do siebie bardzo podobny, to istnieją jednak drobne różnice. Najbardziej  dostępne i najpopularniejsze to spirulina oraz chlorella. Z łatwością znajdziemy je w aptece pod postacią tabletek. W kosmetyce od chlorelli popularniejsza jest spirulina. Spirulina Platentis to alga, która przyjmuje formę spirali, stąd też jej nazwa. To bogactwo najcenniejszych substancji odżywczych. Zawiera witaminy B12, A i E, które nie bez powodu nazywane są witaminami młodości. Ponadto w spirulinie znajdziemy proteiny, aminokwasy, cenne kwasy tłuszczowe, potas, wapń, magnez, cynk, selen i fosfor. Większość gatunków alg zawiera kluczowy składnik używany w kosmetyce – kwas hialuronowy. Jego zasługą jest utrzymywanie odpowiednio poziomu nawilżenia, ponadto przywraca jędrność i elastyczność. Co więcej wodorosty zawierają kolagen, budujący strukturę skóry. Kwasy tłuszczowe pomagają budować warstwę lipidową, która stanowi barierę ochronną naskórka.

Algi na zmarszczki

Sprawiają, że cera jest odporna na negatywny wpływ czynników zewnętrznych, szybciej się regeneruje, a do tego wygląda na gęstszą, a zmarszczki na wypełnione. Ponadto witaminy, zawarte w spirulinie przyśpieszają syntezę kolagenu, pomagają w przyśpieszeniu procesów regeneracyjnych. Wyrównują koloryt skóry, pozbywając się drobnych przebarwień. Co więcej, spirulina wzmacnia naczynka krwionośne, za co pokochają ją panie z cerą naczynkową. Kwas alginowy oczyści cerę z produktów przemiany  materii. Spirulina działa też regulująco na gruczoły łojowe, a także antybakteryjnie. Składniki alg głęboko odżywiają i nawilżają cerę, jednocześnie ją napinając, ujędrniając i przywracając zdrowy blask.

Te niepozorne wodorosty skrywają w sobie wszystkie niezbędne ciału pierwiastki. Stosować warto je nie tylko doustnie. Nasza cera będzie czerpać największe korzyści, jeżeli użyjemy alg zewnętrznie. Wystarczy rozkruszyć apteczną tabletkę w moździerzu lub przy pomocy łyżeczki. Z tak uzyskanego proszku wykonamy prostą, ale niezwykle skuteczną maseczkę. Wystarczy w proporcji 1:1 dodać wodę. Jeżeli masz skórę dojrzałą lub suchą, dodaj zamiast wody olejek arganowy. Maseczkę nałóż na 20 minut, a po tym czasie zmyj ciepłą wodą. Stosuj ją 1 – 2 razy w tygodniu. Doskonale nawilży, napnie i odżywi cerę. Jeżeli Twoja skóra nie reaguje źle na olejki, warto skusić się na olejek arganowy lub ewentualnie inny, dowolnie wybrany. Dodatkowo wzbogaci mieszankę o witaminy, kwasy tłuszczowe oraz minerały.
Warto stosować również inne, domowe metody na proste maseczki.

Warto przyjrzeć się bliżej algom na zmarszczki. Ich stosowanie jest niezwykle łatwe. Spirulinę bez trudu można dostać w większości aptek. To kopalnia najcenniejszych wartości odżywczych, jakie możemy dostarczyć cerze.